Skuteczna zabawa strategiczna to coraz częściej Kulminacyjny moment odpowiadającego na potrzeby kursantów treningu przywódczego czy wydarzenia edukacyjnego. Nie dziwi więc, że trenerzy potrafią dedykować ładnych kilka wieczorów nad wymyśleniem unikalnej zabawy szkoleniowej. Potem usiłują zastrzec prawa autorskie aby w kolejnych latach zarabiać na prawach autorskich. Dochody z tego typu działalności mogą czasami dochodzić do kilkuset tysięcy PLN rok do roku. Rzecz jasna trzeba odjąć daninę dla urzędu skarbowego. Mimo wszystko skórka warta jest wyprawki. Tak bardzo są to atrakcyjne zarobki, że wielu trenerów z polskich firm żyje tylko z franczyzy na narzędziach szkoleniowych.
W vortalu Goldenline jest prowadzona w tej chwili gorąca dyskusja w której specjaliści od szkoleń toczą potyczki w temacie domniemanego ale rzecz jasna nieudowodnionego naruszenia praw autorskich. Dialog i wymiana argumentów toczą się w pokoju czata poświęconego opiniom o Training Partners
Analizowane wątki rozpaliły do czerwoności toczących spór specjalistów do spraw szkoleń. Co drugi ekspert ma w oparciu o zaledwie parę informacji jednoznaczne kategoryczne wnioski. Analizowane są możliwości sprawy karnej. Rekomendujemy zalogować się i poczytać.
Swoją drogą – problem praw autorskich gier szkoleniowych jest przedmiotem sporu nawet sędziów i nikt się nie założy jaki byłby potencjalny wyrok sądu. Szkoleniowcy prowadzący seminaria dla przywódców, warsztaty handlowe czy symulacje biznesowe mają spory dylemat. Także precedensy z poprzednich sporów sądowych nie nasuwają jednoznacznych rozstrzygnięć.
Zapraszamy do debaty.
Pożyczki
Gospodarka
Biznes
Pożyczki

Comments are closed.